Autor: Mieczysław Oślizło
Od dnia 23.10.2017r. obowiązuje nowy plan lekcji.
Autor: Mieczysław Oślizło
Od dnia 23.10.2017r. obowiązuje nowy plan lekcji.
Autor: U.Kuna
Ogłoszenie o rekrutacji do projektu „Zdobywamy doświadczenie na europejskim rynku pracy” o numerze 2016-1-PL01-KA102-023829 w ramach projektu „Staże zagraniczne dla uczniów i absolwentów szkół zawodowych oraz mobilność kadry kształcenia zawodowego” realizowanego ze środków PO WER na zasadach Programu Erasmus+ sektor Kształcenie i szkolenia.
Ogłaszamy termin rekrutacji do projektu „Zdobywamy doświadczenie na europejskim rynku pracy” dla 17 uczniów, którzy odbędą staż zagraniczny w Wielkiej Brytanii.
Tym razem, do projektu zapraszamy osoby z obecnych klas II i III Czteroletniego Technikum w zawodzie technik ekonomista. Wyjazd na staż zagraniczny poprzedzony będzie szkoleniem językowo – kulturowo - pedagogicznym.
Nabór rozpoczyna się 23 października 2017 r. i będzie trwał do 8 listopada 2017 r. Udział w projekcie jest darmowy i w 100% finansowany ze środków europejskich.
Regulamin rekrutacji i uczestnictwa w projekcie dostępny jest na stronie internetowej szkoły w zakładce POWER-WET projekt „Zdobywamy doświadczenie na europejskim rynku pracy”.
Formularz zgłoszeniowy (załącznik nr 1 do regulaminu rekrutacji) do udziału w projekcie należy składać w terminie od 23 października 2017 r. do 8 listopada 2017 r. w sekretariacie szkoły.
Szczegółowych informacji udzielają: koordynator projektu Zbigniew Bogacz oraz Urszula Kuna i Kazimiera Gul.
regulamin_rekrutacji_20.10.2017
Autorzy: J.Witas, I.Pogoda
W ostatnich dniach w szkole odbywała się akcja zbierania zniczy. Białe i czerwone (symboliczne barwy) można było przekazać członkom samorządu uczniowskiego. Udało nam się zebrać w sumie 176 zniczy, które trafią do Lwowa, a następnie na polskie groby znajdujące się na cmentarzu Orląt Lwowskich. Dzięki Wam na zapomnianych grobach znów pojawi się światełko nadziei. Dziękujemy!
Podziękowania kierujemy do p. Andrzeja Żywca, który pomogł nam przewieźć znicze i przekazać na ręce koordynatorek akcji. Zdjęcia
Autorzy: J.Wrońska, J.Haracz, A.Kwaśnik, W.Tylutki, A.Kolano, B.Olszówka, K.Wachowska
Minął już drugi tydzień naszego pobytu na Wyspach Brytyjskich. Ostatni weekend był naprawdę cudowny i pełen atrakcji! Zwiedziliśmy dwa słynne miasta Anglii: Londyn i Liverpool, ale najważniejsze jest to, że na te wycieczki udaliśmy się tutejszymi pociągami. Na początku podróży było trochę stresu czy poradzimy sobie z przesiadkami, ale okazało się, że komunikacja kolejowa jest tu dobrze zorganizowana i nawet nowicjusze dadzą radę. Dzięki tej wyprawie zobaczyliśmy spory "kawałek” Anglii.
Londyn jest wielkim miastem liczącym 7 mln ludzi, a aglomerację londyńską zamieszkuje aż 14 milionów. To „inny świat” - widać od razu, czyli już po wejściu na dworzec London Euston. Na ulicach spaceruje tysiące ludzi różnych narodowości. Wycieczka była jednodniowa, ale zwiedziliśmy obowiązkowo National Gallery tzn. jedno z największych muzeów świata. Znajdują się w nim oryginalne dzieła najsłynniejszych malarzy np. Leonarda da Vinci, Rafaela Santi, Michała Anioła. Są tutaj obrazy francuskich impresjonistów , bo słynne ,,Słoneczniki” Van Gogha, ,,Wieczerza w Emmaus” Caravaggio i wiele innych, równie wspaniałych dzieł sztuki. Aby w pełni zobaczyć prezentowane obrazy na pewno trzeba by poświecić cały dzień, a my musieliśmy iść dalej.
Mieliśmy trochę przysłowiowego pecha, bo główny symbol Londynu Zegar Big Ben był ,,opatulony” szczelnie rusztowaniami, jak szalikiem ,,aby nie zmarzł”. Co się okazało? Otóż ten zabytek podlega gruntownej renowacji. Również główny gmach brytyjskiego Parlamentu pokrywały rusztowania, nasze zdjęcia to potwierdzają. Później, ogrodami królewskimi przeszliśmy do Pałacu Buckingham, w którym mieszka rodzina królewska. Podniesiona flaga brytyjska na pałacu oznaczała, że wewnątrz jest królowa Elżbieta. Spacerując potem wzdłuż Tamizy zobaczyliśmy jeszcze część najnowszą tego miasta, czyli słynny City Londyn z przeszklonymi wieżowcami, oraz najstarszą, z zamkiem Tower London. Przeszliśmy także słynny zwodzony most Tower Bridge.
Niestety Londyn nie jest bezpiecznym miastem. Na moście, Westminsterskim, na którym doszło do zamachu ustawione są zapory uniemożliwiające wjazd samochodom. Leżą świeże kwiaty i wieńce przypominające tragiczne wydarzenie zaledwie sprzed kilku miesięcy.
Nasza wycieczka zakończyła się późnym wieczorem, przejazdem w metrze do dworca London Euston i pociągiem do miejsca zamieszkania.
Drugi dzień niedzielnego odpoczynku upłynął na wycieczce do Liverpoolu. Jest to miasto leżące nad oceanem. Z tego portu w 1912 rozpoczął swój pierwszy i ostatni rejs słynny okręt Titanic. Największe muzeum w Liverpool o nazwie Merseyside Maritime Museum poświęcone jest pamięci ofiar tego tragicznego rejsu.
Liverpool i Londyn to na pewno niezwykłe miasta. Przytłaczające ogromem, wielkim różnokolorowym tłumem, ze swoją wspaniałą historią, ludźmi, którzy tworzyli muzykę, decydowali o losach świata niegdyś, jak królowa Viktoria, premier Winston Churchill, premier Margaret Thatcher i również dzisiaj. Warto je zobaczyć.
Autor: M.Banaś
Skoro tej jesieni pogoda jest dla nas niełaskawa i często deszczowa, to zróbmy jej na przekór i zamiast ciemnych parasoli rozłóżmy jaskrawo pomarańczowe dynie! Zapatrzmy się w nie jak w majowe słońce a potem… potem to tylko czas nas ogranicza. Bo na pewno nie kreatywność i dobry nastrój. Uczniowie kierunku architektura krajobrazu dzierżąc w dłoniach pędzle, kleje, noże przystąpili do metamorfozy przysadzistych, jeszcze wczoraj rozpychających się na grządkach dyń. Całkowicie przemienione upiększają nam teraz szkolny korytarz. Zdjęcia
Autor: S.Olszówka
Maraton to długi bieg na dystansie 42 km i 195 m. Ma to do siebie, że każdy może w nim wziąć udział, nieważne, czy ukończy bieg w dwie godziny czy w siedem. Każdy może walczyć ze swoimi słabościami. 8 października 2017 r. nasz absolwent z 1974 r. Ryszard Marut zajął 1. miejsce w swojej grupie wiekowej Maratonu Rzeszowskiego. Uzyskanie czasu 3:36:25 w kategorii 60+ to naprawdę bardzo dobry wynik. Podczas pobytu w szkole na zawodach jego najdłuższym dystansem było 1500 metrów. Biegi długodystansowe trenuje dopiero od 5 lat. Mówi, że szkoda, że tak późno zaczął!
To był nieco męczący powrót w rodzinne strony. Maraton przeżył i znalazł chwilę czasu na wypicie kawy i rozmowę z młodzieżą i przyjacielem. W szkole spotkali się dwaj koledzy sprzed lat. Przybył z okolic Wałbrzycha serdeczny kolega z ławki szkolnej i ,,sąsiad w dzienniku” Tadeusz Marek.
Opowiadał ciekawie o pięciu latach w szkole, internacie i czasach, gdy soboty były pracujące (uczące), do domu można było wyjechać tylko raz w miesiącu. Ileż w tym czasie mogło się zdarzyć, ile można było przeżyć, nauczyć się.
Ryszard urodził się w Kolbuszowej, w wielodzietnej rodzinie, dzieciństwo spędził w Porębach Wolskich. Lata 60. ub. wieku, na które przypadło dzieciństwo to dość trudne pod względem materialnym czasy dla polskiej wsi. Dzieci pracowały na równi z dorosłymi w gospodarstwie rodziców, wykonując (ponad miarę) swoich możliwości różne prace w obejściu, przy zwierzętach (pasienie krów!), w polu.
Mimo to, rodzice Ryszarda dbali, aby każde z siedmiorga dzieci otrzymało konkretne wykształcenie, dlatego ukończył technikum rolnicze. Tymczasem rolnictwo... w ogóle go nie interesowało, nie chciał pracować, jako agronom, czyli specjalista, doradca rolnika ds. hodowli zwierząt i uprawy roślin.
Od najwcześniejszych lat interesowała go historia i literatura.
Pod kierunkiem bardzo dobrych nauczycieli języka polskiego i historii nasze Technikum Rolnicze jeszcze spotęgowało jego humanistyczne zainteresowania i młodzieńczą wyobraźnię. Postanowił studiować. Wybrał i ukończył dziennikarstwo i nauki polityczne na Uniwersytecie Warszawskim. Rozpoczął pracę jako dziennikarz w mazowieckiej prasie regionalnej, jego ulubiony gatunkiem był reportaż.
Przypadkiem jego miejscem docelowym stał się Ciechanów. Tam pod koniec lat 70. rozpoczął pracę w piśmie lokalnym „Tygodnik Ciechanowski” . Po kilku latach został redaktorem naczelnym i prezesem wydawnictwa „Ciech-Press”, które wydaje pisma lokalne na Północnym Mazowszu.
Tam ma przyjaciół, zbudował dom, posadził drzewa, wychował dzieci. W miarę możliwości odwiedza rodzinne strony, podtrzymując więzy rodzinne. Jest organizatorem zjazdów rodzinnych. W Ciechanowie wydaje i jest od trzydziestu lat redaktorem naczelnym Tygodnika Ciechanowskiego. Jego drugą pasją jest turystyka i krajoznawstwo. Pisze przewodniki, kocha góry, co roku wędruję szlakami tatrzańskimi. Ale, o tym opowie nam następnym razem! Zdjęcia
Autor: B.Sobowska-Rekut
Gratulujemy naszemu wybitnemu Absolwentowi prof. Stefanowi Skibie, który otrzymał elitarne wyróżnienie "Dobroczyńca Tatrzańskiego Parku Narodowego". Życzymy kolejnych sukcesów w pracy naukowej, kolejnych wyróżnień i nagród. Więcej...
Autorzy: M.Ozimek, A.Kiwak
Dzień Komisji Edukacji Narodowej, potocznie nazywany Dniem Nauczyciela jest bardzo ważnym wydarzeniem w każdej szkole. U nas, w Weryni ten dzień był szczególnie uroczysty, gdyż Komisja Edukacji Narodowej to patron naszej szkoły, a dodatkowo uczniowie klas pierwszych właśnie tego dnia złożyli uroczyste ślubowanie. Cała uroczystość była niezwykła. Nie zabrakło zarówno chwil poważnych i wzruszających ani wesołych i humorystycznych. 12 października 2017 roku był dla nas wyjątkowym dniem.
Autor: B.Sobowska-Rekut
Solidna dawka humoru, słowiańskich wierzeń i babskiej przyjaźni! Kolejny – i nie ostatni – tom bestsellerowego cyklu "Kwiat paproci". Gosi udało się przeżyć Noc Kupały, ale kłopoty się nie skończyły. Młoda szeptucha zaciągnęła u Swarożyca dług, którego spłata z pewnością nie będzie przyjemna. W dodatku Mieszko przepadł bez śladu, a w wiosce pojawił się nowy, młody żerca, który chętnie pocieszyłby tęskniącą za ukochanym Gosię... Gdy wydaje się, że gorzej być nie może, w okolicy pojawia się tajemniczy myśliwy, który poluje na istoty nadprzyrodzone, a rusałka Sława, przyjaciółka Gosi, znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Tego już za wiele! Mimo że szeptucha zawiodła się na Sławie, żaden mężczyzna nie będzie mieszał się w babską przyjaźń! Gosława pokaże mu, gdzie raki zimują. Choćby miała zginąć (ale wolałaby jednak nie).
Źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4027498/zerca
Autorzy: K.Czachor, P.Ofiara, E.Ślęzak, K.Róg, K.Wachowska
W związku z przeprowadzonym w naszej szkole projektem ,,Ekonomia na Wesoło’’, grupa gimnazjalistów z powiatu kolbuszowskiego wraz z naszymi uczniami - ekonomistami, pod opieką p. Beaty Bryk, p. Mieczysława Oślizło oraz p. Pawła Serafina uczestniczyła w wycieczce do Warszawy. Ten obiecany wyjazd odbył się już na początku października i mimo zmęczenia czy niesprzyjających warunków atmosferycznych wypadł wzorcowo.
W pierwszej kolejności po przybyciu do stolicy udaliśmy się do Sejmu i Senatu RP, a tam zapoznano nas jak wygląda praca tych organów państwowych oraz kto je tworzy. Było to dosyć interesujące i nawet znaliśmy się na rzeczy, bo bezbłędnie odpowiadaliśmy na pytania o obecny składu Parlamentu. Później, dostaliśmy się nawet do sali posiedzeń Sejmu, a następnie obejrzeliśmy salę Senatu RP oraz tzw.: salę Lustrzaną. Chodząc, mijaliśmy sale parlamentarne, konferencyjne, komisje parlamentarne oraz biura poszczególnych ugrupowań politycznych. Uwierzcie, że wszytko to wygląda zupełnie inaczej na żywo!
Drugim celem naszej wycieczki było zwiedzanie Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Dzięki opiekunom nasza grupa poznała ciekawe miejsca oraz obejrzała film pt. ,,Co Ty wiesz o zarabianiu?’’, który zawierał najważniejsze zagadnienia związane z funkcjonowaniem rynku kapitałowego i giełdy. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, pełni wrażeń oraz bogatsi o nowe doświadczenia, wróciliśmy do do Kolbuszowej. Zdjęcia
Autorzy: A.Bebło, K.Wachowska
Stafford będzie dla nas przez trzy tygodnie drugim domem. Czujemy się tutaj bardzo dobrze i swobodnie, zwiedzamy piękne okolice i podziwiamy zabytki (m.in. zamek z XI w. znajdujący się na wysokim wzgórzu z widokiem na całą okolicę). Naszym ulubionym miejscem do spacerowania jest Victoria Park – idealny, położony wzdłuż rzeki, co ciekawe, zawsze w promieniach słońca! Wielokrotnie zachwycaliśmy się kolorowymi klombami, różnymi tutaj roślinami, innymi gatunkami drzew niż w Polsce, po prostu piękne miejsce!
W tym naszym tymczasowym mieście panuje niesamowita atmosfera, bo mieszkańcy są tacy życzliwi i uśmiechnięci, aż robi się nam cieplej na duszy. Będąc w Stafford warto odwiedzić też Ancient High House, który jest przykładem architektury z XVI wieku, z epoki elżbietańskiej, położony przy głównej ulicy miasta. Budynek ten został zbudowany przez rodzinę Dorrington, z lokalnego dębu i jest największym domem z drewna w Anglii. Możemy śmiało powiedzieć, że pobyt w tym miejscu dostarcza nam wielu wspaniałych chwil, których nie zamienilibyśmy na żadne inne.
Na naszą pierwszą wycieczkę udaliśmy się do Dudley. Jest to miasteczko w hrabstwie West Midlands, charakteryzujące się ciekawym zamkiem na wzgórzu. Miejsce to słynie także z tzw. Black Country Living Museum, czyli skansenu, który żyje. Przedstawione tam były ciężkie losy ludzi żyjących na uprzemysłowionych terenach XVIII w., po uliczkach przejeżdżali ludzie w starodawnych autach, znajdowały się tam sklepy z dawnych czasów… Każdy z nas, dzięki temu, mógł zobaczyć jak obecne życie różni się od tego sprzed lat.
W wolny od pracy niedzielny dzień udaliśmy się na kolejną wycieczkę, tym razem do malowniczej Walii. Jechaliśmy przez góry, widzieliśmy ich wysokie szczyty, rozległe stoki, a przede wszystkim mnóstwo pastwisk z owcami. Te widoki naprawdę zapierały dech w piersiach! Najpierw zatrzymaliśmy się w miasteczku Barmouth położonym nad oceanem, potem wyruszyliśmy do Portmeiron, nadmorskiego kurortu, a następnie przybyliśmy do miasta Conwy, gdzie obejrzeliśmy zamek z XIII w. znajdujący się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Ostatnim etapem tej wycieczki był spacer po molo w Llandudno.
Jest super!!! Czekajcie na nasza kolejną relację! Zdjęcia
Autor: B.Sobowska-Rekut
Gościliśmy Pana Stefana Jurgowskiego, który jest wybitnym poetą, publicystą i dziennikarzem. Spotkanie odbyło się w ramach XXVII Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej 3 października 2017 r. Wiersze w wykonaniu Pana Stefana Jurgowskiego wysłuchali uczniowie klas II technikum. Na pamiątkę spotkania Patrycja Gielarowska wręczyła mu swój tomik poezji zatytułowany "Miasto Motyli". Zdjęcia
Autorzy: M.Głos, A.Kiwak
Cześć! Jakkolwiek bałamutnie to brzmi, oto przybywam!
Nie będę się przedstawiał, bo większości osób moje imię i nazwisko może kompletnie nic nie powiedzieć. Po prostu, ja to ten typek, co zapierniczał w tym długim, czarnym płaszczu stając się swoistą rewelacją w życiu społeczności szkolnej - Mikołaj Głos. 28 kwietnia 2017 roku zakończył się w moim życiu pewien etap. Ukończyłem edukację w ZSA-E w Weryni i zostałem poproszony, ponoć z tytułu bycia tym ambitnym właśnie, o podzielenie się z wami, tegorocznymi maturzystami pewnego rodzaju spuścizną. Okres przygotowawczy do egzaminu dojrzałości różami usłany nie jest… ale tylko dla tych, którzy chcą go zdać. Mam świadomość tego, że zaraz odezwą się głosy, że matura jest im niepotrzebna, bo na studia przecież nie idą. Nic bardziej mylnego. I oczywiście nie mam tutaj na myśli sfer czysto zawodowych, bo wiadomo, że awansu można nie dostać bez maturki właśnie. Matura to egzamin dojrzałości. Nie bez powodu podchodzi się do niej w wieku dojrzałym właśnie, czyli mając ukończone te słodkie osiemnaście lat, które umownie są uznane za wiek względnie dojrzały. To więcej niż głupi sprawdzian. To test na Waszą dojrzałość, wiedzę i inteligencję emocjonalną. Dorosły człowiek spróbuje, a gówniarz stchórzy pod pretekstem, że tego nie potrzebuje. Nie oszukujmy się – taka jest idea szkolnictwa średniego. Albo dostrzegasz pewne sprawy, te "dorosłe" właśnie, i chwytasz stery życia w swoje ręce albo uciekasz, żałując na stare lata i gdybając jakbyś to nie zawojował świata mając wykształcenie średnie pełne, bo z maturą w kieszeni… albo raczej w teczce. Każdy z nas ma możliwości, bez wyjątku. I te możliwości trzeba wykorzystać. Gdy zastąpimy zwykłe "nie chce mi się" na "dam radę" i pojmiemy tego sens to będziemy na właściwej drodze ku samospełnieniu. Życie to walka, i nikt nie powiedział, że będzie łatwo.
A więc wszystkim tegorocznym maturzystom życzę dojrzałych, odpowiedzialnych decyzji i sukcesu na maturze i egzaminach zawodowych. Dalsza część artykułu w przygotowaniu.
Autorzy: uczestnicy projektu, A.Kiwak
W szkole starsi koledzy opowiadali nam często jak to wspaniale było pojechać do Wielkiej Brytanii, pooglądać wielki świat Europy Zachodniej i przekonać się jak sobie w tym wielkim świecie poradzimy. I OTO JESTEŚMY!!! Przyjechaliśmy, aby to sprawdzić! Siedemnastu uczniów Zespołu Szkół Agrotechniczno-Ekonomicznych w Weryni. W nocy z 1 na 2 października wylądowaliśmy na lotnisku w Londynie. Jak do tego doszło? Zgłosiliśmy chęć udziału w projekcie realizowanym przez szkołę pt. „Zdobywamy doświadczenie na europejskim rynku pracy” w ramach programu POWER. Z sukcesem przeszliśmy przez proces rekrutacji. Następnie uczestniczyliśmy w dodatkowym szkoleniu językowym, kulturowym i pedagogicznym, a wszystko po to, abyśmy w Anglii zdobywali i doskonalili nasze umiejętności zawodowe.
I nastąpił ten dzień... W godzinach wieczornych rodzice oddali nas pod opiekę paniom Bernadetcie Olszówce oraz Joannie Godzisz. Tuż po 21oo wszyscy byliśmy odprawieni na lotnisku w Rzeszowie i podekscytowani życiowym doświadczeniem czekaliśmy z niecierpliwością na wylot. Podróż minęła spokojnie do lotniska Londyn Stansted. Następnie wsiedliśmy w busa, który nas zawiózł do miejsc zamieszkania w Bilston i Stafford.
Mieszkamy na osiedlu pełnym małych i podobnych do siebie dwurodzinnych domków z cegły, który każdy jest otoczony małym ogródkiem. W pierwszy dzień pobytu nasz opiekun pan Piotr Wysocki pokazał nasze miejsca pracy. Część uczniów w zawodzie technik architektury krajobrazu będzie zmagać się z projektowaniem i tworzeniem ogrodu, który znajduje się obok naszego miejsca zamieszkania. Inni architekci dojeżdżają do pracy w ogrodzie w Wolverhampton. Uczniowie w zawodzie technik żywienia i usług gastronomicznych zdobywają doświadczenie zawodowe w Stafford, Penkridge i w Wolverhampton. Pracują w barach, kawiarniach i restauracji hotelowej. Pierwsze wrażenia są pozytywne. Ludzie, u których pracujemy są bardzo życzliwi i pomocni. Potrafią zrozumieć obcokrajowców. Praca w naszych zawodach jest bardzo kształcąca. Doskonalimy język angielski. Po pracy zwiedzamy najbliższą okolicę. Zafascynowani wyjazdem czekamy na dalsze przygody, c.d.n. Zdjęcia
Justyna Haracz, Anna Kolano, Arkadiusz Kwaśnik, Paulina Mazur, Alicja Mokrzycka Karolina Pytel, Wiktor Tylutki, Julia Wrońska
Autorzy: B.Bryk, K.Wachowska
Serdecznie zapraszamy do udziału w XIII edycjach Olimpiady Przedsiębiorczości, której tematem przewodnim jest „Sukces w biznesie – ludzie, wizerunek, strategia”.
Etap szkolny odbędzie się 7 grudnia 2017 r. Szczegółowe informacje zamieszczone są w regulaminie.
Osoby zainteresowane udziałem mogą zgłaszać się do p. Beaty Bryk do 20 października 2017 r.
Powered by aSc EduPage